KAWIARKA Z SAMEGO RANA

2016-04-25
KAWIARKA Z SAMEGO RANA

Poranki jakie są, każdy widzi. A te poniedziałkowe zapewne większość z nas wolałaby zakazać ustawowo. Dlatego tak ważne jest, żeby dzięki kilku strategicznym działaniom poranek oswoić na tyle, by perspektywa jego nadejścia nie była aż tak straszna. I tutaj z pomocą przychodzi nam kawiarka. Jest idealna do przygotowania kawy gęstej, esencjonalnej, która budzi nie tylko za sprawą kofeiny, ale również dzięki intensywnemu działaniu na nasze zmysły. Ogromną zaletą kawiarki jest to, że jest niezwykle przyjazna człowiekowi zwłaszcza temu zaspanemu, który jeszcze nie w pełni jest w stanie koordynować swoje niesforne poranne ruchy. Bo na szczęście kawę dzięki kawiarce możemy przygotować nieomal z zamkniętymi oczami. Jednak o tym za chwilę. Omówmy temat krok po kroku.



KAWIARKA Z SAMEGO RANA

1. KRÓTKA HISTORIA


W lutym tego roku świat biegło zdjęcie dość nietypowej urny w kształcie wielkiej kawiarki. To w niej spoczęły prochy Renatto Bialettiego, syna twórcy aluminiowej "La Moki", Alfonso Bialettiego, który wpadł na pomysł jej prototypu, gdy obserwował prymitywną pralkę, w której woda była wypychana pod wpływem podgrzewania. Pierwsze egzemplarze zaczęto produkować w 1933r. Ale dopiero w latach 50-tych XXw. po tym jak Renato Bialetti przejął rodzinną firmę i dzięki jego działaniom marketingowym kafetierka stała się ikoną codziennie wypijanej kawy przez każdego Włocha. Również w latach 50-tych tzw. l’omino coi baffi czyli "człowieczek z wąsikiem" stał się symbolem firmy. Ów symbol przedstawia ojca rodziny zamawiającego kawę.

KAWIARKA Z SAMEGO RANA

2. JAKĄ KAWIARKĘ WYBRAĆ?


Dobór samej kawiarki nie nastręcza wielkich trudności, bo kryteria doboru są proste jak samo urządzenie. Kierujemy się przede wszystkim tym, jaką pojemność musi mieć nasza kawiarka oraz w przypadku posiadania kuchenki indukcyjnej czy nowa kawiarka jest do takowej przystosowana. Palnik gazowy nie stawia żadnych ograniczeń, jeśli chodzi o wybór: możemy nabyć zarówno stalową jak i aluminiową mokę, w przypadku kuchenki indukcyjnej jesteśmy "skazani" wyłącznie na kawiarkę stalową. Możliwość wyboru pomiędzy kawiarkami ze stali nierdzewnej oraz aluminium również wynika z pewnych kontrowersji, które dotyczą wpływu na zdrowie urządzeń wykonanych z aluminium. Zatem jeśli potraktować je serio powstanie nam kolejne kryterium wyboru, którym także oczywiście możemy się kierować. Z reguły jednak większość miłośników espresso z kawiarki przyznaje, że kawa przygotowana z moki wykonanej z aluminium smakuje lepiej ze względu na lepsze przewodzenie ciepła, a tym samym jego dystrybucje podczas ekstrakcji.
A jeśli chcemy szybko oszacować jaka będzie dla nas najwłaściwsza pojemność, wystarczy zapamiętać, że skrót „tz” w opisie każdej kafetierki oznacza „tazza”, czyli po prostu filiżankę do espresso o pojemności 30ml. A zatem np. moka opisana jako 2tz wypełni nam dwie takie filiżanki. Nie wszyscy wiemy ile mililitrów kawy rano wypijamy, ale większość z nas wie, jakiej wielkości są filiżanki do espresso. W ten sposób łatwiej to ocenić zwłaszcza przy zakupie w sklepie internetowym.

3. JAKĄ KAWĘ WYBRAĆ?


Bez przesady można powiedzieć, że kawiarka jest produktem iście włoskim, więc warto w niej zaparzać włoską kawę wysokiej jakości, oczywiście świeżo-paloną, która palona jest tak, by doskonale smakowała jako espresso. Jest to bardzo ważne, ponieważ smak naparu przygotowanego z kawy jasno palonej o wysokiej kwasowości będzie przez ową kwasowość zdominowany i zupełnie płaski. Kawiarka z nieco ciemniej palonej kawy wydobywa charakterystyczne aromaty ciemnej czekolady i orzechów, które razem tworzą znakomicie rozgrzewającą gęstą kompozycję smakową. Warto sięgać oczywiście po kawę ziarnistą, a jeśli nie posiadamy młynka to mieloną, ale z wyraźnym zaznaczeniem na opakowaniu lub w opisie, że jej stopień zmielenia nadaje się do kawiarki. A jaki jest odpowiedni stopień zmielenia? Najlepiej, żeby zmielone drobiny miały wielkość ziarenek piasku. Objaw zbyt mocnego zmielenia to za mała ilość naparu po zaparzeniu, a jeśli zmielimy zbyt grubo, wówczas pod koniec zaparzania kawa w naszej kawiarce będzie pryskać zamiast wypływać miarową strużką.

4. JAK PARZYMY?

Po tym jak już wybraliśmy zarówno kawiarkę jak i kawę, czas, żeby w pełni wykorzystać możliwości samej moki. A zatem raz jeszcze przypominamy:

MIELENIE:

Na początek kawę mielimy tak, by wielkość drobin przypominała tą ziarenek piasku lub kryształek cukru (jeśli wolimy kawę bardziej intensywną, o konsystencji bardziej syropowatej, wówczas możemy ją zmielić minimalnie drobniej).


A potem:

WODA

Do dolnego zbiornika wlewamy (uprzednio przefiltrowaną) wodę z kranu. Nalewamy ją do wysokości zaworu bezpieczeństwa w zbiorniku. Z reguły nie wskazane jest stosowanie mineralnej wody butelkowanej, bo będzie to równało się z częstym odkamienianiem kawiarki. Co nie zmienia faktu, że jeśli rozróżniamy smak wody i mamy tą swoją ulubioną, możemy z powodzeniem przeprowadzać proste domowe eksperymenty, która woda mineralna najlepiej oddaje smak parzonej w ten sposób kawy.
Twierdzi się, że przed nalaniem, wodę warto podgrzać mniej więcej do temperatury 80°C, by po postawieniu kawiarki na palniku, punkt wrzenia został osiągnięty bez nadmiernego rozgrzewania kafetierki, a tym samym również kawy wewnątrz. Jest to myślenie z gruntu błędne, ponieważ podobnie jak w przypadku espresso z ekspresu wysokociśnieniowego (np. kolbowego) tak również w przypadku parzenia espresso z kawiarki powinno dojść do preinfuzji czyli wcześniejszego namoczenia ciastka kawowego. A stać się to może tylko i wyłącznie dzięki stopniowemu zwiększaniu się temperatury wody, czyli zwiększaniu jej objętości wewnątrz naczynia i parowaniu (jeszcze przed momentem wrzenia) po to, by wydobyć cały aromat z kawy. Wcześniejsze podgrzanie wody nie sprawi, że sam moment przejścia wody przez kawę podczas ekstrakcji przebiegnie szybciej i tym samym kawa będzie przez to smaczniejsza. W obu przypadkach będzie tak samo krótkotrwały. Tyle że w tym pierwszym (z wcześniejszym podgrzaniem) kawa nie będzie odpowiednio namoczona.

Ponadto, sama konstrukcja kawiarki jest tak pomyślana, by jedynie brzeg sitka, w którym znajduje się kawa miał kontakt z najbardziej rozgrzanymi elementami kawiarki. Ścianki sitka nie mają styczności z resztą kawiarki.

Warto się raczej skupić na doborze odpowiednio smacznej wody (stanowiącej 98% samego naparu).

ILOŚĆ KAWY

Sitko wypełniamy kawą całkowicie aż po sam jego brzeg. Wsypujemy ją na płasko, nie ubijamy, nie zostawiamy żadnych drobin kawy na brzegu sitka. Jeśli chcemy kawy nieco słabszej, wówczas tą już zaparzoną rozcieńczamy niewielką ilością gorącej wody. Nie „regulujemy” jej mocy sypiąc mniej kawy, bo będzie przede wszystkim niesmaczna i wodnista.

KAWIARKA Z SAMEGO RANA

KIEDY KAWIARKĘ ŚCIĄGNĄĆ Z PALNIKA

By do naszej kawy nie przeniknęły żadne aromaty spalenizny musimy kawę ściągnąć z palnika w odpowiednim momencie. Czyli kiedy? Wtedy gdy górne naczynie jest wypełnione w 3/4. To znaczy tuż przed tym, gdy usłyszymy charakterystyczny szum wrzącej wody, który powoli będzie przechodzić w syczenie, a w górnym naczyniu zacznie pojawiać się charakterystyczna pianka.

Potem pozostaje nam tylko przelać kawę do filiżanki.


Smacznego!

KAWIARKA Z SAMEGO RANA

Polecamy kliknąć Kawa ziarnista na Cafesilesia.pl

Pokaż więcej wpisów z Kwiecień 2016
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel