ZAKAZANA KAWA - JAK TO BYŁO DAWNIEJ?

2017-01-08
ZAKAZANA KAWA - JAK TO BYŁO DAWNIEJ?

Obecnie kawa stanowi jeden z najchętniej pitych napojów na świecie. Pobudza, orzeźwia, niektórzy cenią ją przede wszystkim za jej walory smakowe. Warto jednak wiedzieć, że nie zawsze była ona tak hołubiona.

Jak wiadomo, kawa pochodzi z Abisynii, gdzie została odkryta ponad 1000 lat temu. Początkowo służyła jako napój wykorzystywany podczas obrządków religijnych (co ciekawe, przyrządzało się go ze sfermentowanych owoców kawowca, a nie z ziaren). Z czasem jednak zdano sobie sprawę, że może on służyć również na co dzień, jako napój aromatyczny, orzeźwiający. Jak grzyby po deszczu na całym Bliskim Wschodzie powstawały domy kawowe, w których można było raczyć się tym wyjątkowym napojem. Z nastąpieniem XVI wieku konserwatywni duchowni arabscy doszli jednak do wniosku, że kawa jest tak samo szkodliwa jak wino, niezgodna z zasadami Koranu, a przede wszystkim pobudza „radykalne myślenie”, co groziło buntem wiernych. Protest duchownych był tak skuteczny, że wpłynęli oni na Khair-Bega, gubernatora Mekki, aby zamknął wszystkie kawiarnie w mieście. Zakaz ten jednak został szybko cofnięty przez sułtana Kairu, który sam był wielkim wielbicielem czarnego napoju. Kawa wróciła do łask.

Niecałe 100 lat później pomysł o zakazaniu kawy naszedł Murada IV, sułtana Konstantynopola. Doszedł on do wniosku, że ludność spotykająca się w domach kawowych może knuć przeciwko władzy, dlatego też kazał zamknąć te przybytki i zabronił picia kawy również w domach. Za jej posiadanie groziła kara biczowania.

Katolicy przeciwko kawie

Nie tylko Islam był przeciwny piciu kawy – na początku XVII wieku włoscy klerycy również doszli do wniosku, że czarna kawa jest wymysłem szatana. Sprawa miała podłoże geopolityczne – pochodziła ona wszak z wrogiej Arabii! Sprawa miała swój finał u papieża Klemensa VIII, któremu jednak kawowy smak przypadł do gustu. Orzekł on, że nie widzi nic szatańskiego w tym napoju, na wszelki wypadek święcąc małą czarną. Jednak nie tylko duchowni europejscy byli przeciwni kawie – podobne poglądy miał król Gustaw III ze Szwecji. W roku 1746 zakazał on posiadania jakichkolwiek akcesoriów do jej parzenia: młynków, prażalników, etc. Aby mieć kontrolę nad swoim postanowieniem zarządził on częste i drobiazgowe kontrole domów swoich podwładnych. Przyłapani na przestępstwie kawosze musieli liczyć się z karami grzywny oraz procesami sądowymi. Na szczęście w kolejnych stuleciach zaprzestano doszukiwania się w kawie zła wcielonego i pozwolono ją pić w dowolnych ilościach.

Pokaż więcej wpisów z Styczeń 2017
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel