Kultowy drip Hario V60 z japońskiej huty szkła

2018-06-10
Kultowy drip Hario V60 z japońskiej huty szkła

Bezsprzecznie drip to jedna z najpopularniejszy alternatywnych metod parzenia kawy. Niewielkie, zupełnie proste naczynie to sztandarowy atrybut wszystkich tych, którzy wraz z tzw. trzecią falą kawową, w kontrze do słynnego espresso italiano stawiają na wysokiej jakości, jasno palone ziarna oraz przelewowe sposoby przygotowywania małej czarnej. W specjalistycznych sklepach z kawą, zarówno tych stacjonarnych, jak i internetowych znajdziemy więc wiele różnych dripperów. Jednak to ten produkcji japońskiej huty szkła HarioV60 zdaje się być modelem wzorcowym.

O Hario V60 słów kilka

Hario V60, podobnie jak wiele innych produktów tej japońskiej marki (np. ręczne młynki żarnowe) to urządzenie genialnie proste. Zacznijmy może od nazwy - jeśli zastanawiacie się, skąd właściwie się wzięła, spieszymy z wyjaśnieniem. Otóż litera „V” to nawiązanie do stożkowatego kształtu drippera oraz papierowych filtrów, które w tym przypadku są niezbędne. Liczba „60” oznacza natomiast kąt nachylenia ścianek naczynia. Wobec tego, niezależnie od wielkości (01, 02 lub 03), dripy Hario zawsze mają ten sam kształt. Identyczny jest też sposób ożebrowania. Różnią się natomiast materiałem wykonania. Najbardziej klasyczny V60 zrobiony jest z ceramiki, lecz współcześnie dostępne są również te ze szkła, metalu, a nawet plastiku. Podczas wyboru można kierować się własnym gustem i zasobnością portfela. Warto jednak mieć na uwadze, że podczas parzenia dość istotna jest kwestia utrzymywania stałej temperatury. A pod tym względem najlepiej sprawdza się właśnie ceramika, a także szkło i tworzywo sztuczne.

O parzeniu kawy w Hario V60

Jeśli już zdecydujemy się na zakup drippera Hario V60 musimy też zainwestować w białe, papierowe filtry Hario oraz wysokiej jakości ziarna. W tej metodzie najlepiej sprawdzają się tzw. single, czyli kawy jednorodne, pochodzące z jednego regionu i tej samej obróbki. O tym, jak ważny jest młynek żarnowy nawet nie będziemy wspominać. Warto natomiast pamiętać, że drip wymaga raczej grubego mielenia. A jeśli zamierzamy podejść do sprawy naprawę profesjonalnie przyda się również waga, dzbanek i stoper, które pozwolą nam wszystko dokładnie odmierzyć. Na 100 ml wody przypada tu 6g kawy, a cały proces nie powinien trwać dłużej niż 3 minuty. Niesamowicie ważne, by filtr na początku przelać wrzątkiem - dzięki temu nie tylko pozbędziemy się papierowego posmaku, ale i ogrzejemy naczynie do prawidłowej temperatury. Kiedy już nasypiemy świeżo zmieloną kawę do filtra należy polewać ją wodą w temperaturze 90-95 stopni Celsjusza okrężnymi ruchami. Czynność tę trzeba podzielić na kilka etapów, z czego pierwszy (najważniejszy) to preinfuzja, podczas której drobinki namakają i otwierają się, a tym samym zaczyna wydobywać się z nich doskonały smak.

Pokaż więcej wpisów z Czerwiec 2018
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel